Mamy coraz doskonalsze metody i coraz bardziej niejasne cele. / A. Einstein/

O prawdziwości powyższej maksymy przekonuję się niezwykle często przy okazji rozmów dotyczących uczenia się. Zarówno młodzież szkolna jak i studenci poszukują metod szybkiego uczenia się i sposobów na łatwiejsze zapamiętywanie. Bardzo mnie to cieszy, gdyż też jestem zwolennikiem stosowania technik, które przyspieszają naukę i dają gwarancję sukcesu,  jednak te metody są jedynie narzędziem pracy umysłowej, a każde narzędzie powinno być przygotowane do pracy i odpowiednio użyte.  

Aby się skutecznie uczyć, należy wiedzieć, do czego dążymy, czyli mieć dobrze sformułowany cel. Cel typu  "zdać egzamin" bądź "skończyć studia" jest bardziej życzeniem niż celem. 

Im konkretniejszy cel, tym więcej sił

Zanim sięgniesz po metody i środki, zastanów się, jaki cel Tobie przyświeca. Dobrze sformułowany cel powinien być konkretny, mierzalny, określony w czasie, ambitny ale i realistyczny (cechy, jakimi powinien charakteryzować się dobrze postawiony cel opisuje koncepcja formułowania celów w dziedzinie planowania  - SMART). Jeżeli taki nie jest, to poświęć czas na przeformułowanie celu, aby był zgodny z koncepecją SMART (nie opisuję jej w tym miejscu, bo można znaleźć wiele ciekawych artykułów na ten temat)

Widząc swój cel, łatwiej  odpowiesz sobie na pytanie - jaką wiedzę chcę zdobyć, aby przybliżyć się do osiągnięcia celu. Tu podkreśliłbym słowo "chcę", które powinno zastąpić bojkotujące nasze nawet najlepsze zamiary "muszę". 

Doskonałym sposobem zwiększenia motywacji do pracy jest udzielenie sobie odpowiedzi na kilka pytań: "dlaczego ta wiedza jest dla mnie ważna?" Na tak postawione pytanie stawiamy co najmniej 5 odpowiedzi. I właśnie one będą "ostrzałką" metod i sposobów, jakich używamy w realizacji celu. Dlatego odpowiedzi te warto zapisać, aby móc do nich powrócić, gdy będą potrzebne.

"skąd czerpać wiedzę?" Otóż wiedza powstaje w Twojej głowie! Wiedzy nie można posiąść z zewnątrz. Z zewnątrz pochodzą informacje. Jednak informacja to jeszcze nie wiedza! Wiedza rodzi się w procesie myślenia, zastanawiania się, kojarzenia nowych informacji z tymi, które już posiadamy. Zatem nie oczekujmy wiedzy od nauczyciela, wykładowcy, gdyż oni wprawdzie dzielą się z nami swoją wiedzą, jednak przekazują nam informacje, a nie wiedzę. Nad wiedzą musimy samodzielnie popracować. Rozumiejąc mechanizm "mądrzenia", czyli zwiększania wiedzy, łatwiej jest zmienić oczekiwania względem przekazu informacji (na co nierzadko narzekamy) oraz czerpać informacje z różnych źródeł, nie tylko od wykładowców prowadzących przedmiot i egzaminujących nas.

"jak przyswajać nowe treści?" dopiero na tym etapie powinno się pojawić pytanie o metody i sposoby efektywnej nauki. Aby zwielokrotnić swoje możliwości w uczeniu się, trzeba wziąć pod uwagę dwie zasadnicze kwestie. Pierwszą jesteśmy my sami - czyli to, w jaki sposób lubimy się uczyć, co sprawia nam radość i nas interesuje. Każdy jest obdarzony ogromnym potencjałem, jednak często nie zdaje sobie z niego sprawy. Ignorując wiedzę o własnych atutach i niedoskonałościach, skazujemy się na ciągłe poszukiwanie i wypróbowywanie metod, bez gwarancji, że tym razem się powiedzie. 

Zacznij więc od przyjrzenia się własnemu systemowi uczenia się: 

- jaki sposób podania informacji preferujesz? 

- co konkretnie sprawia, że chętnie uczysz się z takich, a nie innych treści?

- czy potrafisz przystosować materiały do nauki tak, aby Tobie odpowiadały oraz się podobały? (nawet, gdy są podane w radykalnie inny sposób, niż byś chciał)

- czy jesteś typem teoretyka, dobrze czujesz się w świecie praw i ustruktualizowanych treści, czy raczej wolisz eksperymentować, czasem w zupełnym oderwaniu od teorii? A może głównie rozmyślasz i zastanawiasz się przekuwając doświadczenia w  szersze uogólnienia? 

Czasem, dobrze czując się w pewnej sferze, zupełnie pomijamy inne - i tak bez przerwy eksperymentując nie uzupełniamy wiedzy teoretycznej (zostawiając teorie jajogłowym). Lub odwrotnie - wciąż teoretyzujemy, chłoniemy wiedzę, ale niemal nigdy nie przekuwamy jej w praktykę - co czyni z nas lekko przemądrzałych, wszystko wiedzących, ale niewiele potrafiących.  

Natomiast z uczeniem się mamy do czynienia wówczas, gdy proces ten zawiera doświadczanie, refleksję, wiedzę teoretyczną oraz eksperymentowanie. Każdy z elementów stanowi cząstkę procesu, pomijanie któregoś z nich powoduje, że proces uczenia jest niepełny. 

Drugą sprawą natomiast jest poznanie praw rządzących zapamiętywaniem. Znając prawo powszechnego ciążenia nie oczekujemy, że jabłka będą wirowały wokół drzewa, bo wiemy, że po prostu spadną na ziemię. 

Wiedząc, jaka jest pojemność pamięci, jak wygląda krzywa zapominania oraz jakie prawa rządzą procesem zapamiętywania nie oczekujemy cudów, lecz racjonalnie podchodzimy do kwestii uczenia się.

Jak to wygląda w praktyce?

1. Hipokamp - "wykrywacz nowości"

Otóż w mózgu mamy swoisty "ośrodek pamięci", który jest detektorem nowości. Zauważa, wychwytuje i gromadzi wszystko, co nowe, inne, odmienne od tego, co zna. 

Dlatego takie informacje są szybko zapamiętywane - właśnie dzięki hipokampowi.

Wskazówka: jeżeli chcesz coś zapamiętać (a nie zawsze to, czego się uczymy jest nowe, inne i przykuwające uwagę) to naucz się tak manipulować treścią do zapamiętania, aby miała szansę zostać "wykryta", zauważona przez hipokamp. 

W przekształcaniu mało atrakcyjnych treści w ciekawe i bardzo atrakcyjne może nam pomóc wyobraźnia. Tu do pracy wkracza prawa półkula mózgu, która świetnie się nadaje do wizualizacji najbardziej wyszukanych obrazów. 

tu: nieciekawy tekst - strzałka /prawa półkula/ - ciekawy obraz

2. Pojemność pamięci operacyjnej

Jak ją zwiększyć?

Do typowej szklanki możemy nalać ok. 250 ml płynu i raczej nam się nie zdarza, abyśmy próbowali wlać więcej. Wszelkie próby zmieszczenia litra w szklance ocenimy jako nieracjonalne, aby nie powiedzieć głupie. 

Natomiast często właśnie tak postępujemy chcąc nauczyć się w krótkim czasie obszernego materiału. Otóż pamięć krótkoterminowa pozwala na zapamiętanie kilku informacji - od 5 do 9! Bywa, że mając dobrze wyćwiczoną pamięć zapamiętamy 11 czy 15. Natomiast przyswojenie ponad 20 czy 100 informacji jest owszem, możliwe, jednak wymaga treningu oraz zastosowania jakiejś metody. Zawsze możemy podzielić materiał na mniejsze porcje, aby nie działać wbrew naszemu umysłowi (ograniczonej pojemności pamięci operacyjnej). Innym sposobem jest stosowanie mnemotechniki.  Mnemotechnika to właśnie dziedzina, która opisuje sposoby na zapamiętanie większej ilości treści, w łatwiejszy sposób i na dłuższy czas! Poznanie kilku technik nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku a ogromnie zwiększa nasze możliwości. Potem pozostaje ćwiczenie nowych umiejętności, w myśl zasady: to trening czyni mistrza!  

Najkrócej rzecz ujmując, mnemotechnika to taki sposób przedstawienia treści, aby była łatwa do zapamiętania - jak niektóre melodie "same wpadające w ucho". Sposób ten powoduje, że większa ilość szarych komórek (neuronów) bierze udział w kodowaniu i odkodowaniu treści, dzięki czemu szlak pamięciowy jest trwalszy a informacja tak zapamiętana łatwiejsza do odszukania, gdy jej potrzebujemy. Doskonałym przykładem mnemotechnicznego podania treści jest rymowanka: pamiętaj chemiku młody wlewaj zawsze, no właśnie - jak to było? Co do czego wlewamy? Oczywistość odpowiedzi nie wynika z faktu naszej znajomości chemii, tylko z tego, że zostało to nam przedstawione w niezwykle prosty do zapamiętania sposób!

I właśnie tak należy postępować z innym materiałem, którego chcemy się nauczyć. 

3. Zapominanie - cecha, nie wada umysłu.

Naturalną sprawą jest, że  zapominamy sporą cześć informacji, a nawet ich większość! Otóż w ciągu 24 godzin zapominamy nawet do 80% tego, czego się nauczyliśmy. Mimo, że przedstawiliśmy sobie materiał w bardzo atrakcyjny dla hipokampa obraz, to o utrwaleniu śladu pamięciowego i przeniesione nowych informacji do pamięci długoterminowej decyduje teraz to, co stanie się z właśnie nabytą wiedzą!. Czyli jakie będą losy śladu pamięciowego. Na razie nowego, nietrwałego i bardzo delikatnego. Jeżeli zależy nam, aby to, czego się uczyliśmy nie umknęło, konieczne jest "wzmocnienie" tego kruchego śladu. A wzmocnienie to nic innego jak powtórka! Jedynym sposobem na utrwalenie engramów (czyli śladów pamięciowych w komórkach nerwowych) jest stosowanie tego, czego się właśnie nauczyliśmy.  Manipulacja nową wiedzą, używanie jej i dokonywanie powtórek - czyli przypominanie sobie. 

4. Dynamika zapominania

Mając wiadro, z którego wycieka woda dziurami o średnicy 5 i 0,5 cm, najpierw będziemy zatykali większą dziurę, aby stracić jak najmniej cennego płynu. Potem zajmiemy się maleńkim otworem. Jeśli ktoś zrobiłby na odwrót narazi się nie tylko na duże straty, ale również na śmieszność.

Wiedząc, że najwięcej informacji tracimy w ciągu pierwszej doby, najsensowniejszym działaniem będzie dokonanie pierwszej powtórki właśnie w ciągu 24 godzin, czyli na dzień następny. Zahamujemy w ten sposób uciekanie dużej ilości nowej, słabo utrwalonej wiedzy. Ponowna powtórka powinna nastąpić po 7 dniach, potem po miesiącu i po pół roku. 

Taki system powtórek, oparty na krzywej zapominania, powoduje, że wykorzystujemy ją na swoją korzyść.